Czy Ursus produkuje jeszcze ciągniki? Co wiadomo o powrocie

13 października 2026

Rząd czerwonych ciągników Ursus, potwierdzający, że Ursus produkuje jeszcze ciągniki.

Spis treści

Pytanie, czy Ursus produkuje jeszcze ciągniki, ma dziś odpowiedź bardziej złożoną niż kilka lat temu. Marka wraca na rynek po okresie upadłości i zmian właścicielskich, ale w 2026 roku nie działa jeszcze w skali znanej z najlepszych lat. Wyjaśniam, co faktycznie jest dostępne, które modele dopiero powstają i na co uważać przed zakupem.

Ursus wraca, ale pełna produkcja dopiero się odbudowuje

  • Tak, marka nadal planuje produkcję ciągników, lecz oferta jest odbudowywana etapami.
  • Nowe modele mają mieć od 50 do 230 KM i spełniać normę emisji Stage V.
  • Obecnym filarem sprzedaży są przyczepy rolnicze, a nie szeroka gama ciągników.
  • Rejestracje nowych Ursusów nadal się pojawiają, ale nie oznaczają powrotu do masowej produkcji.
  • Przed zakupem trzeba sprawdzić homologację, gwarancję, serwis i dostępność części.

Rząd czerwonych ciągników Ursus, z banerem

Tak, ale marka wraca stopniowo

Ursus nie zniknął całkowicie z rynku, jednak dzisiejsza sytuacja wygląda inaczej niż w czasach popularności modeli C-330, C-360 czy 1224. Dotychczasowa spółka Ursus S.A. znalazła się w upadłości, a po zmianie właściciela rozpoczęto odbudowę zakładów, zaplecza technicznego i sieci sprzedaży. Obecnie rozwój marki prowadzi spółka Ursus Industries.

Najuczciwiej ująłbym to tak: Ursus wraca do produkcji ciągników, ale nie ma jeszcze stabilnej, szerokiej oferty seryjnej. W 2025 roku nowe władze zapowiadały odtworzenie mocy produkcyjnych, a w 2026 roku przedstawiciele firmy mówili już o konkretnych planach nowych maszyn.

To ważne rozróżnienie. Zapowiedź modelu, prototyp, ciągnik pokazany na targach i maszyna dostępna z pełną homologacją to cztery różne etapy. Przy zakupie nie kierowałbym się samym logo na masce, tylko sprawdził, czy konkretny egzemplarz jest już dopuszczony do rejestracji i objęty realnym wsparciem producenta.

Co Ursus produkuje obecnie, a co dopiero przygotowuje

W 2026 roku najbardziej widoczną częścią oferty Ursusa są przyczepy rolnicze. Firma prezentowała między innymi konstrukcje tandemowe o ładowności 7, 10 i 14 ton, a także przyczepę skrzyniową D-612 oraz przygotowywany model skorupowy D-914 o ładowności 14 ton.

Segment Status w 2026 roku Co to oznacza dla kupującego
Przyczepy rolnicze Najbardziej rozwinięta część oferty Łatwiej znaleźć aktualny produkt i uzyskać informacje handlowe
Maszyny uprawowe Rozwijana oferta bron, pługów i kultywatorów Nie wszystkie modele muszą być dostępne od ręki
Ciągniki 50-230 KM Przygotowywana nowa gama Trzeba potwierdzić homologację, termin dostawy i specyfikację
Starsze modele, takie jak C-360 Rynek wtórny i części zamienne To nie są nowe ciągniki z aktualnej produkcji fabrycznej

Planowana gama ciągników ma obejmować około pięciu modeli o mocy od 50 do 230 KM. Producent zapowiada silniki spełniające normę Stage V, czyli obecne wymagania dotyczące emisji spalin dla maszyn rolniczych. Według deklaracji firmy pierwsze nowe konstrukcje powinny trafić na rynek najpóźniej pod koniec 2026 roku, ale termin ten należy traktować jako plan, a nie gwarancję dostawy.

Firma mówi także o docelowej produkcji na poziomie około 650 ciągników rocznie. To ambitny cel odbudowy, lecz nadal niewielka skala w porównaniu z historycznymi możliwościami zakładów. Dla klienta oznacza to możliwe ograniczenia w dostępności, dłuższe terminy oczekiwania i mniejszą liczbę punktów serwisowych.

Czy nowego Ursusa można już kupić

W praktyce odpowiedź zależy od tego, co rozumiemy przez „nowego Ursusa”. Na rynku mogą pojawiać się ciągniki wyprodukowane wcześniej, maszyny z zapasów dealerskich, egzemplarze zarejestrowane po raz pierwszy dopiero teraz oraz konstrukcje przygotowywane przez nową spółkę. Nie każdy ciągnik sprzedawany jako nowy pochodzi z bieżącej produkcji.

Dane PZPM pokazują, że marka nadal pojawia się w statystykach rejestracji nowych ciągników. W styczniu 2026 roku odnotowano 13 takich rejestracji, a w marcu 39. To potwierdza obecność Ursusa na rynku, ale nie mówi jeszcze, ile maszyn faktycznie zbudowano w danym miesiącu ani czy konkretny model jest produkowany seryjnie.

Przed podpisaniem umowy poprosiłbym sprzedawcę o kilka dokumentów. Najważniejsze są:

  • numer VIN i rok produkcji ciągnika,
  • dokument potwierdzający homologację europejską,
  • jasne warunki gwarancji i lista punktów serwisowych,
  • informacja o dostępności filtrów, elementów hydrauliki i elektroniki,
  • termin dostawy zapisany w umowie, a nie tylko podany ustnie.

Nie zakładałbym też, że części do nowych modeli będą równie łatwo dostępne jak elementy do C-330 czy C-360. Popularne stare Ursusy mają ogromny rynek zamienników, natomiast przy nowoczesnym ciągniku z elektroniką i silnikiem Stage V liczy się oficjalny łańcuch dostaw oraz kompetentny serwis.

Dlaczego powrót do produkcji jest trudniejszy, niż wygląda

Budowa ciągnika to nie tylko skręcenie silnika, skrzyni i kabiny. Producent musi zapewnić dostawców podzespołów, kontrolę jakości, homologację, dokumentację techniczną oraz obsługę gwarancyjną. Każdy z tych elementów wymaga pieniędzy i czasu, zwłaszcza gdy marka odbudowuje działalność po kilkuletniej przerwie.

Dużym wyzwaniem jest także norma Stage V. Stare konstrukcje Ursusa były proste, tanie w naprawie i dobrze znane mechanikom, ale współczesny ciągnik potrzebuje układu oczyszczania spalin, elektroniki sterującej i dokładniejszej diagnostyki. To podnosi koszt produkcji oraz zwiększa wymagania wobec serwisu.

Na rynku Ursus konkuruje przy tym z markami, które od lat mają gotową sieć dealerów, finansowanie fabryczne i szeroki katalog maszyn. Dlatego sam patriotyzm zakupowy nie wystarczy. Nowy Ursus musi zaoferować rozsądną cenę, dostępność części i przewidywalne wsparcie, inaczej rolnik wybierze droższy, ale pewniejszy produkt.

Nowy ciągnik Ursus czy używany model z rynku wtórnego

Jeżeli ktoś szuka prostego ciągnika do małego gospodarstwa, zakup używanego C-330 lub C-360 nadal może mieć sens. Mechanika tych maszyn jest dobrze znana, części są łatwo dostępne, a naprawy można wykonać w wielu warsztatach. Trzeba jednak liczyć się z wiekiem, zużyciem podzespołów i słabszym komfortem pracy.

Wybór Największa zaleta Największe ryzyko
Nowy Ursus Gwarancja i nowoczesne rozwiązania Niepewna dostępność części i krótsza historia konkretnej serii
Używany C-330 lub C-360 Prosta konstrukcja i tani serwis Stan techniczny zależny od poprzedniego właściciela
Używany większy Ursus Duża liczba dostępnych maszyn na rynku Ryzyko kosztownej naprawy skrzyni, hydrauliki lub silnika
Nowy ciągnik uznanej marki Rozbudowana sieć serwisowa i finansowanie Zwykle wyższa cena zakupu

Sam przy zakupie używanego Ursusa nie kierowałbym się wyłącznie niską ceną. Lepiej zapłacić kilka tysięcy złotych więcej za maszynę z prostym dokumentowaniem napraw, dobrym ciśnieniem oleju i sprawną hydrauliką niż później remontować ciągnik od podstaw. W przypadku nowej serii najważniejsza będzie z kolei pewność obsługi po sprzedaży, a nie sama moc silnika.

Jeśli ciągnik ma pracować kilkaset godzin rocznie przy ciężkich zadaniach, sprawdziłbym także zużycie paliwa, udźwig podnośnika, liczbę wyjść hydraulicznych, przekładnię i masę własną. Do lekkich prac komunalnych lub gospodarstwa o niewielkim areale parametry mogą być mniej istotne niż prostota i cena.

Najważniejsza różnica między powrotem marki a dawną produkcją

Ursus nadal istnieje i przygotowuje powrót do sprzedaży nowych ciągników, ale nie jest dziś producentem działającym na skalę porównywalną z minionymi dekadami. W 2026 roku mamy do czynienia z odbudową firmy, rozwijaniem przyczep i maszyn rolniczych oraz przygotowywaniem nowej gamy ciągników.

Dlatego przed zakupem konkretnego modelu warto sprawdzić nie tylko cenę i moc, lecz także homologację, datę produkcji, warunki gwarancji oraz realną dostępność serwisu. Marka ma szansę odzyskać część dawnej pozycji, jednak o jej sukcesie zdecydują dopiero regularne dostawy i bezproblemowa obsługa maszyn przez kolejne lata.

FAQ - Najczęstsze pytania

Ursus odbudowuje produkcję ciągników, ale wciąż nie ma szerokiej i stabilnej oferty seryjnej. Nowa gama jest przygotowywana, a jej dostępność, homologację i termin dostawy trzeba potwierdzić dla konkretnego egzemplarza.

Planowana gama ma obejmować około pięciu modeli o mocy od 50 do 230 KM. Producent zapowiada silniki spełniające normę emisji Stage V, jednak terminy wprowadzenia należy traktować jako plany, a nie gwarancję dostawy.

Najbardziej rozwiniętą częścią oferty są przyczepy rolnicze, w tym konstrukcje tandemowe o ładowności 7, 10 i 14 ton, przyczepa skrzyniowa D-612 oraz przygotowywana skorupowa D-914. Firma rozwija także ofertę bron, pługów i kultywatorów.

Nie. Jako nowe mogą być sprzedawane maszyny wyprodukowane wcześniej, pochodzące z zapasów dealerskich albo zarejestrowane po raz pierwszy dopiero teraz. Same rejestracje nowych Ursusów nie potwierdzają więc masowej produkcji konkretnego modelu.

Przed podpisaniem umowy warto uzyskać numer VIN, rok produkcji i dokument potwierdzający homologację europejską. Trzeba również sprawdzić warunki gwarancji, punkty serwisowe, dostępność części oraz zapisać termin dostawy w umowie.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

przyczepy homologacja serwis części zamienne ursus

Udostępnij artykuł

Cyprian Kalinowski

Cyprian Kalinowski

Nazywam się Cyprian Kalinowski i od 4 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną. Moje zainteresowanie samochodami zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to spędzałem godziny na obserwowaniu różnych modeli na ulicach oraz w garażach. Pasjonuje mnie nie tylko sama jazda, ale również techniczne aspekty pojazdów, co sprawia, że chętnie dzielę się wiedzą na temat nowinek w branży, recenzji aut oraz porad dotyczących ich użytkowania. W swojej pracy staram się dostarczać rzetelne i zrozumiałe informacje, które pomogą czytelnikom lepiej zrozumieć świat motoryzacji. Regularnie śledzę najnowsze trendy, porównuję różne źródła i upraszczam skomplikowane tematy, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Zależy mi na tym, aby moje artykuły były nie tylko ciekawe, ale i pomocne, dlatego dokładam wszelkich starań, aby były aktualne i wartościowe.

Napisz komentarz